O miejscu i autorze
Mój przyjazd na półwysep Pelješac zawsze zaczyna się od zachwytu i doświadczenia jednego z najbardziej widowiskowych sposobów, w jaki natura wita odwiedzających ten region Europy. Pod koniec podróży, gdy kręta droga pnie się zboczem ku górze, po prawej stronie rozciąga się płaski jak stół, przecięty przez rzekę, cytrusowy ogród, w którym królują drzewa mandarynkowe. Mijam przydrożne stragany, w których jest wszystko to, co ta ziemia rodzi, i co ludzie tu żyjący potrafią z tej obfitości wydobyć. Jeszcze jeden zakręt w lewo, i droga zaczyna powoli zmierzać w dół, ku Malo Moru, zaś w oddali od błękitu tafli wody biel swą odcinają pylony wspaniałego Pelješkiego Mostu. Zjeżdżając dalej, łukiem drogi biegnącym w prawo, przekracza się morze tą przepiękną drogą zawieszoną w powietrzu, aby w końcu dotrzeć do miejsca surowego, na wpół dzikiego, gdzie malachitowo-turkusowy kryształ Adriatyku oblewa skaliste klify i strome zbocza, zagląda do kameralnych i intymnych zatoczek oraz niesie słoną bryzę w stronę rozłożonych na zboczach winnic.
Dla artysty Pelješac jest miejscem doskonałym. Jego autentyczność, krystaliczne światło i krajobrazy, które zdają się nie mieć końca, działają na umysł kojąco, otwierając duszę na nowe perspektywy. To tu, w rytmie polako – bez pośpiechu i zegarka – odnalazłem spokój, który stał się fundamentem mojej twórczości. Te miejsce inspiruje, czyni umysł spokojniejszym, patrzącym dalej i szerzej. To miejsce surowe i proste, którego dobre wibracje będą wyczuwalne przez tych, którzy potrafią czerpać właśnie z rzeczy prostych i ważnych. Tu nie potrzeba zegarka. Tu można naprawdę wrzucić na luz. Poznałem tu wspaniałych ludzi, mieszkańców półwyspu, jak i „pokrewne dusze” z Polski. Ileż to już było wspólnych spotkań przy stole? Ileż wizyt w konobach? Ileż to razy spotykaliśmy się tam nie wiedząc nawet, że przyjechaliśmy na półwysep w tym samym czasie.
Nazywam się Przemek Maliszewski. Jestem fotografem, dla którego Pelješac stał się niemal drugim domem i największą muzą. Moja fotografia to nie tylko zapis pięknych widoków, to przede wszystkim hołd dla tego miejsca, jego mieszkańców i życia rozsianego wsród dzikich zatok, surowcyh skał, w śródziemnomorskiej makii, u podnóży gór i na ich zboczach. Poprzez swoją fotografię pragnę wyrazić szacunek do codziennej, ciężkiej pracy rąk, która rodzi najlepsze wina i owoce morza oraz uwielbienie dla krainy, która pozwala „zresetować” życie i budować siebie w wielu aspektach na nowo. Te miejsce nakierowuje moją twórczość i ją inspiruje, otwiera umysł, odblokowuje potencjał, zmienia perspektywę i czyni szczęśliwym.
Wierzę, że rola fotografa wykracza poza samo naciskanie spustu migawki. Poprzez moją twórczość promuję unikalne piękno półwyspu, wspieram lokalną społeczność i zachęcam do poszanowania tego regionu Chorwacji i jednocześnie fragmentu naszego pięknego kontynentu. Chcę pokazać światu miejsce, gdzie człowiek i natura wciąż żyją w głębokiej, nienaruszonej symbiozie.
Zapraszam Cię do mojego świata – krainy słońca, wina, dziewiczych krajobrazów, wspaniałej kuchni, śpiewu, tradycji, epickich wschodów i zachodów, przyjaciół, wspólnego stołu i wspólnej pracy oraz mojej nieskończonej inspiracji.
Zapraszam, fotograficznie, na Pelješac.