Mały raj
Pozostając w klimacie Malo Mora, napiszę Wam dziś o przepięknym miejscu, które było naszym pierwszym przystankiem na Pelješcu i było nim jeszcze kilkakrotnie podczas naszych kolejnych wizyt na Półwyspie. Jest to jedno z tych miejsc, które tworzone jest przez osobę, która naprawdę kocha swój własny region.
Aparatmenty Šime*, bo o nich mowa, to miejsce tworzone przez Renatę Špaleta, która w te miejsce wkłada całe serce po to aby pobyt oraz wypoczynek tutaj stanowił niezapomniane doświadczenie dla gości.
Do Waszej dyspozycji są trzy w pełni wyposażone i klimatyzowane apartamenty. Mieliśmy okazję zatrzymać się w każdym z nich, więc ręczę głową za to, co piszę. Każdy z apartamentów posiada własny, bardzo duży taras i widok na morze, wysepki, góry kontynentalnej Chorwacji oraz Most Pelješki. Ponieważ między Wami, a całą tą przepiękną „scenografią” nie ma żadnych innych zabudowań (dom znajduje się w pierwszym i jednym w tym miejscu rzędzie od morza), macie te widoki tylko dla siebie, o każdej porze dnia i nocy. Lazur wody, drzewa oliwne, zioła, krzewy rozmarynu, kwiaty, cykady, motyle i słowiki rdzawe (luscinia megarhynchos), których przepiękny śpiew dochodzi z pobliskich krzewów i oliwek. Nocą zaś niebo pełne gwiazd, a w oddali pięknie oświetlony most.
Muszę przyznać, że te tarasy robią robotę. Poranna kawa z takim widokiem jest czymś absolutnie fenomenalnym. Pozwala w lokalnym rytmie „polako” rozpocząć dzień, zrelaksować umysł i ciało. Z takim widokiem wspaniale konweniuje dobra książka. A co powiecie na wspólne śniadanie przy stole na tarasie? Potem można zejść na brzeg morza, zanurzyć się w ciepłej wodzie lub też popływać na jednym z SUP-ów, które są na miejscu do dyspozycji. Zaś wieczorna kolacja, owoce morza, albo ryby z rusztu w towarzystwie dobrego, lokalnego wina to czysta poezja. I właśnie to jest najmocniejszym punktem tego miejsca: lokalizacja. Z tarasu do morza macie kilka kroków. Na brzegu są miejsca na leżaki. Nie musicie nigdzie jechać, nigdzie się spieszyć, niczego planować. Jeśli macie ochotę na dzień plażowy – proszę bardzo. Chcecie popływać – nie ma problemu. Macie wszystko w zasięgu zaledwie kilku kroków od apartamentu. Naprawdę, nie musicie nigdzie się ruszać. Moim zdaniem dobrze jest, po przyjeździe, zrobić sobie taki leniwy dzień, taki swoisty reset. Zdjąć zegarek, załóżyć klapki lub zwyczajnie zostać boso. Zejść nad morze, popatrzeć w dal, zamknąć oczy i wziąć głęboki oddech. To naprawdę jest miejsce, w którym odpoczywa umysł, ciało i dusza.
Fantastyczne jest to, że będąc w tym miejscu jest się na uboczu, a więc ma się rzeczywiście święty spokój, a jednocześnie, gdy tylko najdzie ochota, w parę chwil jest się w jednej z kilku świetnych restauracji na półwyspie, lub w jednej z wielu świetnych winiarni na wine tasting.
A’propos wina, to warto w tym miejscu wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie o tym, że mąż Renaty, Ivo, wraz z synem Šime, są winiarzami i jako jedni z wielu na półwyspie, produkują wino ze szczepu plavac mali (w ofercie winiarni Vino Špaleta** są wina Plavac Mali, oraz jego wersje Plavac Mali Rose oraz Plavac Mali Selekcija, jak również białe – rukatac). Ta wręcz butikowa, rodzinna winiarnia stawia na tradycyjne metody produkcji i niezwykle kameralne podejście do gości. Butelka dobrego, domowego wina od gospodarzy to nieodłączny element gościny.
O winach półwyspu napiszę w przyszłości, ale wspomnę jedynie dla tych z Was, którzy z chorwackimi winami nie mieli jeszcze styczności, że Półwysep Pelješac to absolutna mekka dla miłośników wina – często nazywa się go „chorwackim Bordeaux” lub ojczyzną najlepszych czerwonych szczepów w tym regionie Europy.
Winiarnia Vina Špaleta w miejscowości Kuna Pelješka oraz specyfika tamtejszych upraw to fascynująca opowieść o walce z kamienistą ziemią, słońcem i wielopokoleniowej pasji.
Nadmienię jeszcze, że Renata słynie z produkcji m.in. wyśmienitych dżemów z fig oraz innych łakoci, które możecie nabyć w ich domu rodzinnym i winiarni w Kunie.
Wracając na Malo More, Aparatmenty Šime to miejsce wyjątkowe, dla ludzi ceniących nieco więcej ciszy i pragnących wypoczywać w spokoju, a jednocześnie jest ono położone w miejscu, które zapewnia dobry dojazd do pobliskich miejscowości i atrakcji. Dojedziesz stąd szybko do trasy na Dubrownik (Jadranka) i na zakupy do większych miejscowości, jak Orebić, Opuzen, czy Metković. Jest to fantastyczna baza wypadowa do okolicznych winiarni i oczywiście na mule i ostrygi. Blisko jest do królestwa ostryg, Stonu, o którym pisałem w poprzednim swoim wpisie na blogu Pelioart - „Malo More”. Blisko jest do pięknych południowych plaż w okolicach miejscowości Žuljana. Blisko jest do drogi głównej, którą dojedziecie w głąb Półwyspu, do winnic interioru i południowych stoków Dingača, do winiarni w Potomje, do Orebića i promu na Korčulę i na sam koniec półwyspu, do Lovište, po drodze mijając winnice, urokliwe małe siedliska z białego kamienia oraz przepiękne widoki na Adriatyk z serpentyn przed Postupem.
Podsumowując: Apartamenty Šime to miejsce, które goście regularnie określają mianem "małego raju". Renata stworzyła tam urokliwą enklawę, łączącą autentyczny dalmatyński klimat z rodzinną atmosferą. Ogród tętni śródziemnomorską roślinnością. Zapach rozmarynu, lawendy, oregano i szałwii połączony z morską bryzą tworzy niesamowity, relaksujący mikroklimat.
Apartamenty leżą w spokojnej, cichej zatoce, zaledwie kilka kroków od morza. Macie do dyspozycji kameralne zejście do wody, co gwarantuje pełną prywatność i ucieczkę od masowej turystyki. To idealne miejsce na "disconnect" i całkowite wyciszenie.
Facebook: https://www.facebook.com/sime.house.1
Google Maps: https://maps.app.goo.gl/Hj7VePncCqrWQmy58
** Winiarnia Vino Špaleta:
Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=100057628892717
Google Maps: https://maps.app.goo.gl/XbGf3fftUGP3jScN7
Apartamenty Šime możecie obejrzeć już na samym początku jednego z odcinków na kanale YouTube Roberta Makłowicza.